Psychologia
nr.1 (151) styczeń 2020

Jeśli związek małżeński opiera się na fałszu, manipulacji, ukrytych intencjach, to nie jest możliwe, aby mąż i żóna czuli się wolni i w wolności potrafili być dla siebie darem. 

Barbara Kołtyś

Zapędzeni w kozi róg

Ksiądz Franciszek Blachnicki często powtarzał za św. Janem, że prawda nas wyzwoli.  Małżonkowie nigdy nie powinni o tym zapominać, bo jeśli ich związek opiera się na fałszu, manipulacji, ukrytych intencjach, to nie jest możliwe, aby czuli się wolni i w wolności potrafili być dla siebie darem. Ich możliwość bycia blisko siebie jest ograniczona, zniewolona przez lęk i egoizm. „Jeśli człowiek wejdzie na drogę egoizmu, to nie znajdzie szczęścia ani sam dla siebie, ani nikomu go nie przyniesie” – mówił w jednej z homilii ks. Blachnicki. Gry małżeńskie (o których zaczęłam pisać w poprzednim numerze) zubożają związek męża i żony, a nawet doprowadzają do jego upadku. Często u podłoża motywacji do rozgrywania tych gier leżą dysfunkcje i zranienia partnerów, które są na ogół ukryte w nieświadomości.

 

Małżeńska manipulacja

Gra określana przez Erica Berne’a jako „Kozi róg” nie dopuszcza do intymności między mężem a żoną. Gdy ją przeanalizujemy, wyraźnie zobaczymy jej manipulacyjny charakter. Możemy też domyślić się, jakie pobudki stoją za zachowaniem małżonków. Wyobraźmy sobie, że Ania proponuje Tomkowi wyjście do restauracji. Tomek przyjmuje zaproszenie żony. Jednak tu, niestety, romantyzm się kończy i następuje dziwny zwrot akcji. Ania „nieświadomie” rozpoczyna wątek dotyczący kupna nowego mieszkania, a to temat, który budzi wiele emocji i jest kością niezgody między nimi. Tomek przypomina, że już rozmawiali na ten temat, i tłumaczy, że przecież w tej chwili nie mają zdolności kredytowej na kupno mieszkania. Ania sugeruje Tomkowi, że mógłby zmienić pracę na lepiej płatną. Tomek nie wytrzymuje i krzyczy na żonę, która rzuca w nerwach: „To ja nie mam już ochoty nigdzie z tobą wychodzić. Spędź sobie wieczór sam”. I Tomek właśnie tak robi. Wychodzi na siłownię. Ania zostaje w domu.

 

W powyższej grze są możliwe dwa fortele:

1. Ania zdaje sobie sprawę, że mąż poczuł się niedoceniony za wysiłek, jaki wkłada w swoją pracę zarobkową i starania na poczet utrzymania rodziny. Gdyby Ania, zamiast reagować na zniecierpliwienie Tomka, odpowiedziała na jego potrzebę docenienia, to wyszliby oboje do restauracji. Spędziliby miły wieczór, być może zakończony aktem małżeńskim. Natomiast w tej sytuacji mąż szczerze rozżalony wychodzi z domu sam, a żona z obrażoną miną i uczuciem triumfu zostaje. Wydawać by się mogło, że czarnym charakterem w ich związku jest „opryskliwy mąż”. To on „zepsuł” ich wieczór swoim nieeleganckim zachowaniem. Tymczasem żona nie jest bez winy, bo to ona sprowokowała rozmowę na drażliwy temat i nie zareagowała na uczucia i potrzeby męża. 

2. Tomek z doświadczenia wie, że Ani zależy na tym, by ją udobruchać i okazać jej sporo uwagi. Zamiast tego udaje, że nie wie, o co naprawdę chodzi, i wychodzi z domu sam, wyglądając na obrażonego, ale z uczuciem ulgi. Gdyby Tomek przeprosił za swoje nieuprzejme słowa i próbował udobruchać żonę, to spędziliby razem wspaniały wieczór.

 

Udawana szczerość

W obu sytuacjach mąż lub żona świadomie nie spełnia nieujawnionych oczekiwań i pragnień drugiej osoby pod płaszczykiem: „on (ona) źle się zachował (zachowała) wobec mnie”. Oboje udają, że nie wiedzą, o co chodzi współmałżonkowi. W nieszczery sposób odmawiają udziału w grze małżonka, aby nie spędzić razem wieczoru. Z jakiegoś powodu boją się intymności. Do odkrycia tej prawdy o sobie i powodów lęku przed bliskością emocjonalną czy seksualną są potrzebne uczciwa relacja z Jezusem i często terapia par oraz psychoterapia indywidualna. 

W obu opisanych sytuacjach mąż i żona mogliby wznieść się ponad swoje zranione ego, bo jak powiedział ks. Blachnicki: „Przez służbę, przez gotowość ponoszenia ofiary dla drugiego człowieka, dla dobra wspólnego człowiek osiąga swoją wielkość, swoją doskonałość i równocześnie znajduje swoje szczęście”. Miłość nie daje nam się zapędzić w kozi róg.    

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK