Alfabet Papieża Rodzin
nr 7-8 (109-110) LIPIEC-SIERPIEŃ 2016

W życiu małżeństw w przedziwny sposób ponawia się tajemnica Wcielenia.

Elżbieta Marek

Gotowi do biegu, start!

Małżeństwo pragnie owocować i realizować największą na świecie twórczość, którą trudno porównywać do jakiejkolwiek innej. Miłości towarzyszy świadomość: „mogę być ojcem”, „mogę być matką”, a nawet więcej: „pragnę być ojcem”, „pragnę być matką”.

Ania i Zbyszek pobrali się z miłości. Z miłości też przyszła na świat szóstka dzieci. Pomimo starań nie zdobyli mieszkania, musiała wystarczyć wynajęta kawalerka. Ale szczęście zamieszkało wraz z nimi. Tworzyli kochającą się rodzinę. Kiedy Zbyszek stracił pracę, przeżyli trudne miesiące, ale nawet wtedy potrafili się dzielić z innymi. Nigdy nie stracili zaufania do Boga i On ich nie zawiódł. Otoczył ich życzliwymi ludźmi, choć byli i tacy, którzy stukali się w czoło, patrząc na gromadkę dzieci. W końcu znalazły się i praca, i dom. Teraz duże dzieci są ich radością i wsparciem. Są uczynne, dzielne i zaradne. Mają głębokie doświadczenie Bożej opieki. Pomagają innym i nie uważają, że świat powinien kręcić się wokół nich. Gotowość rodzicielska to determinacja w spełnianiu woli samego Boga w misji małżeńskiej, która wiąże się z odwagą, a czasem nawet heroizmem.

Wewnętrzna zgoda na poczęcie dziecka, nawet gdy nie jest planowane, przełamuje egoizm, daje pokój i radość, chroni miłość. Doświadczyli tego Kasia i Tomek, którym po 19 latach małżeństwa nie układa się teraz dobrze. Jedną z przyczyn kryzysu jest obawa o zajście w kolejną ciążę (mają dwoje prawie dorosłych dzieci). Rekolekcje dla małżeństw dały im światełko nadziei, że będą umieli być ze sobą. Sprawa współżycia jest dla nich największą trudnością.

Kiedy w relacji między kobietą i mężczyzną w oderwaniu od duchowości przeważa zmysłowość, pojawiają się problemy i zaczyna dominować myślenie: miłość – tak, płodność – nie. Bez afirmacji całej osoby według zamysłu Boga miłość jest iluzją. Jeśli z istotnych powodów małżonkowie nie powinni przyjmować kolejnego dziecka, mogą korzystać z metod rozpoznawania płodności. Wiele małżeństw cieszy się dziećmi w późniejszym wieku (ilu geniuszów i wielkich świętych przyszło wówczas na świat!).

Iza i Piotr z małą córeczką także zadowalają się skromną pensją w maleńkim mieszkaniu. Kochają się, ale z powodów materialnych paraliżuje ich lęk przed poczęciem kolejnego dziecka. Nie chcą „manipulować” płodnością. Kiedy Iza o tym opowiada, łzy spływają jej po policzkach. Jakże bardzo potrzebują wsparcia i świadectwa, że to właśnie dzieci są znakiem błogosławieństwa samego Boga, a dobre decyzje Bóg wspiera i rodzi się z nich jeszcze większe dobro.

W życiu małżeństw w przedziwny sposób ponawia się tajemnica Wcielenia. W odpowiedzi na „tak” przy każdym poczęciu i narodzinach Bóg wciela się na nowo, by zamieszkać w sercu dziecka, którego życie zaczyna się w ziemskich warunkach, ale będzie trwało w chwale nieba. 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK