Alfabet Papieża Rodzin
nr 5 (83) MAJ 2014

„Nie ma prawdziwej miłości bez świadomości, że Bóg przede wszystkim «jest Miłością» – oraz że człowiek jest tym jedynym stworzeniem, którego Bóg powołał do istnienia «dla niego samego»”.

 

Dorota Krawczyk

Św. Jan Paweł II Cywilizacja miłości czy śmierci?

Spotkanie rodzin w Rzymie

W lutym 1994 roku Jan Paweł II napisał „List do Rodzin”. Zaprosił do Rzymu małżeństwa i dzieci na I Światowe Spotkanie Rodzin. To „rodzina jest centrum i sercem cywilizacji miłości” – pisał Papież.

 

Rok 1994 był dla Jana Pawła II bardzo wyczerpujący. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła ten rok Międzynarodowym Rokiem Rodziny. Kościół powitał tę inicjatywę z wielką radością, ale również z pewnym nie­pokojem. Sen z powiek spędzała Papieżowi zwłaszcza zapowiedziana na wrzesień konferencja ONZ w Kairze na temat zaludnienia i rozwoju, która problem przeludnienia krajów trzeciego świata chciała rozwiązać bynajmniej nie etycznymi środkami, m.in. powszechną legalizacją aborcji na żądanie. 19 marca Jan Paweł II pisze list do Se­kretarza Generalnego ONZ i głów państw na całym świecie, w którym wyraża zaniepokojenie polityką demogra­ficzną państw rozwiniętych, która – jak zauważa – może „ściągnąć klęskę na całą ludzkość”. Konflikt między Stolicą Apostolską a rządem USA, mocno popierającym kształt kairskiego dokumentu końcowego, jest nieunik­niony. Nawet osobiste rozmowy Papieża z Billem Clintonem nie przynoszą żadnych rezultatów. Zbliża się koniec kwietnia 1994 roku. Podczas porannej toalety Papież przewraca się na posadzce w łazience, łamiąc sobie kość udową, i trafia do kliniki Gemelli. Znów cierpi i wie, że nie jest to cierpienie przypadkowe. „Dlaczego właśnie teraz, dlaczego w tym roku, w Roku Rodziny? – pyta, zwracając się do wiernych po powrocie ze szpitala. – Wła­śnie dlatego, że rodzina jest zagrożona, rodzina jest atakowana. Także Papież musi być atakowany, musi cierpieć, by każda rodzina i cały świat ujrzał, że istnieje (…) Ewangelia cierpienia, którą trzeba głosić, by przygotować przyszłość, trzecie tysiąclecie rodzin”.

Wcześniej jednak, już w pierwszych dniach lutego tego roku, Jan Paweł II pisze „List do Rodzin”, w którym za­prasza wszystkie rodziny świata na I Światowe Spotkanie Rodzin do Rzymu. Chce w ten sposób wyrazić szcze­gólną troskę Kościoła o rodziny i bronić ich praw we współczesnym świecie. Spotkanie odbyło się w paździer­niku 1994 roku, a jednym z punktów programu było wystąpienie Matki Teresy z Kalkuty w sprawie ochrony ży­cia poczętego.

 

Rodzina jednym z najcenniejszych dóbr ludzkości

„Kościół (…) dobrze wie – pisze Jan Paweł II na wstępie „Listu do Rodzin” – że rodzina spełnia funkcję podsta­wową. Wie on ponadto, iż człowiek wychodzi z rodziny, aby z kolei w nowej rodzinie urzeczywistnić swe życio­we powołanie. Ale nawet kiedy wybiera życie w samotności – to i tutaj rodzina pozostaje wciąż jak gdyby jego egzystencjalnym horyzontem jako ta podstawowa wspólnota, na której opiera się całe życie społecznie człowieka w różnych wymiarach (…)”. To właśnie w tym liście Papież w sposób wyraźny nakreślił charakter dwóch współ­istniejących we współczesnym świecie cywilizacji: „cywilizacji miłości” i „cywilizacji śmierci”, wskazując, że najbardziej skutecznym środkiem budowania tej pierwszej jest prawidłowo ukształtowana rodzina. „Rodzina bo­wiem – pisał – w wielorakim wymiarze zależy od cywilizacji miłości i odnajduje w niej właściwe racje swego by­cia rodziną. Jednocześnie rodzina jest centrum i sercem cywilizacji miłości”. Podkreślił jednocześnie, że budowanie cywilizacji miłości jest możliwe jedynie wtedy, gdy człowiek odniesie swoje życie do Boga, Tego, który jest Stwórcą i Dawcą wszelkiego życia: „Nie ma prawdziwej miłości bez świadomości, że Bóg przede wszystkim «jest Miłością» – oraz że człowiek jest tym jedynym stworzeniem, którego Bóg powołał do istnienia «dla niego samego»”.

 

Rodzina sama jest wielką Bożą tajemnicą. Rodzina sama jest jako „Kościół domowy” oblubienicą Chrystusa. Cały Kościół powszechny, a w nim każdy Kościół partykularny staje się oblubienicą Chrystusa poprzez „Kościół domowy”, poprzez tę miłość, którą w nim się przeżywa: miłość małżeńską, rodzicielską, siostrzaną i braterską, miłość, która jest wspólnotą osób i pokoleń, miłość ludzką, która jest nie do pomyślenia bez Oblubieńca, bez tamtej miłości, którą On pierwszy umiłował do końca.

„List do Rodzin”, 19

 

Drogie rodziny, musicie przeto być odważne. Musicie być zawsze gotowe do tego, aby dać świadectwo owej na­dziei, która jest w Was (por. 1 P 3,15), którą w Waszym sercu zakorzenił przez swą Ewangelię Dobry Pasterz. Musicie być gotowe do tego, aby chodzić za Nim po tych życiodajnych pastwiskach, jakie On dla Was stworzył paschalną tajemnicą swojej śmierci i zmartwychwstania. Nie lękajcie się żadnych zagrożeń! Boże moce są niepomiernie większe od Waszych trudności!

„List do Rodzin”, 18

         

Do przeczytania:

„List do Rodzin”, cz. II Jest z wami Oblubieniec

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK